Nie wiedziałam co robić ani co myśleć.. Leżałam na łóżku w gabinecie nie mówią ani jednego słowa. I co teraz będzie? Jak ja powiem to Zaynowi? Czy mam w ogóle mu o tym mówić? To chore ... Spodziewałam się wszystkiego, ale nie takiej wiadomości. Brałam tabletki, więc prawdopodobieństwo zajścia w ciąże było małe a jednak.. Jestem w ciąży. Zadręczałam się myślami płacząc.
- Chcesz jechać do domu? - spytała zmartwiona Natalia.
- Tak.. - mówiłam przez łzy.
Płakałam z bezsilności, tylko dlatego. To nie jest koniec świata, z nowego potomka powinno się cieszyć bo jest to najpiękniejsze co nas w życiu spotyka. Nowe życie, nowe myśli i nowa ty. Tak... Ale ja nie miałam partnera. Miałam wsparcie rodziny od zawsze o to się nie martwiłam i na przykład o pieniądze. Dam rade ale gorzej z wychowywaniem. Nie chce żeby moje dziecko nie miało ojca. Zaynowi nie wybaczę, to dla mnie po prostu za dużo. Sama już nie wiem ..... Pojechałyśmy do mojego domu. Nie chciało wychodzić mi się z psem ani nie miałam najmniejszej ochoty teraz na to więc Natka wypuściła Parysa na podwórko a ja zaległam na kanapie. Usidłam i siedziałam i tak przez jakiś czas.. Nie wiedziałam co mam zrobić.
- Powiesz mu? - zapytała.
- Tak ... Nie zrobię tego błędu co on i nie będę udawała, że nic się nie stało. - schowałam głowę w ręce.
- Masz rację. Weronika obiecuje, że wszystko będzie dobrze. Ja i Niall na pewno Ci pomożemy jeśli tylko będziemy mogli. Możesz na nas liczyć tak samo jak na resztę chłopaków. Jesteśmy jak rodzina..
- Dziękuję... - powiedziałam cicho przytulając ją.
- Przepraszam, że znowu zapytam ale...co z Harrym? Na prawdę jesteście tylko przyjaciółmi?
- Tak Natalia, tylko. Tylko jest w tym problem, że ja....
- Kochasz go..?
- Tak.. - popatrzyłam na nią. - Ja ... Ja się przy nim czuje tak swobodnie jak byśmy znali się od zawsze, nie mam jakiś zahamowań wobec niego i ogólnie jest miło. Potrafi mnie pocieszyć, rozweselić kiedy ja myślę, że już nic mi nie pomoże on wtedy przychodzi i na sam jego widok się uśmiecham. On mnie uszczęśliwia... Ale on nie czuje tego samego.. Chyba ...
- Musisz z nim pogadać.. A Harremu powiesz o ciąży? - dodała.
- Tak powiem, ale najpierw muszę spotkać się z Zaynem i jemu powiedzieć. To on jest ojcem i mimo tego, że on nie zachował się fair wobec mnie ja zachowam się przyzwoicie.
- Dobrze mówisz.. Tęsknie już za nimi. Chce się przytulić bo mojego blondyna i wycałować go. - powiedziała podekscytowana.
- A nie wiesz czy Zayn i Harry się do siebie odzywają? - spytałam.
- Z tego co wczoraj Niall mówił coraz bardziej się do siebie przełamują. Zaczynają tak jakby wszystko od początku i mówi, że jest sympatycznie i przypominają mu się stare czasy. - uśmiechnęła się.
- To dobrze ... - też lekko się uśmiechnęłam.
Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy, Natka zrobiła sobie coś do jedzenia a ja nie miałam apetytu. W pewnym momencie zadzwonił do mnie telefon leżał koło mnie więc szybko wzięłam go do ręki i dostrzegłam, że dzwoni Harry.
- Cześć piękna! Co tam? - powiedział uradowany.
- Hej .. jest dobrze. A u ciebie? - odpowiedziałam udając, że wszystko jest w porządku.
- Co się stało? Dlaczego masz taki głos? - słyszałam w jego głosie, że się zestresował.
- Pogadamy jak wrócisz okej?
- Jesteśmy w drodze z lotniska. Chciałem ja i reszta zrobić Ci niespodziankę i wpaść niezapowiedzianie no ale słyszę, że nie masz humoru..
- Nie Harry to nie tak, przyjedzcie proszę..
- Dobra, to fajnie bo stęskniłem się. - dodał.
- I ja też! Weronika! Kochamy cię! - słyszałam krzyki w słuchawce z oddali. Byli to oczywiście chłopcy którzy siedzieli koło Stylesa.
- To przyjeżdżajcie szybko. - lekko się zaśmiałam
- Okejos, będziemy niedługo. Pa. - powiedział ciepłym głosem.
- Pa... - odpowiedziałam po czym położyłam telefon koło siebie.
Byłam szczęśliwa, ze zadzwonił i chciał mi zrobić taką niespodziankę no i oczywiście z resztą chłopaków. No i chciałam też pogadać z Zaynem.. To znaczy nie chciałam ale musiałam po prostu czułam, że muszę.
- Kto to? - pytała Natalia.
- Harry. Mają tu niedługo przyjechać wszyscy bo wcześniej wracają.
- Co? I mój Niall nie raczył nawet napisać ani zadzwonić? To fajnie ma. - lekko się zdenerwowała.
- Przestań.. To miała być niespodzianka.
- Aaaaa, no to okej okej , to jest usprawiedliwiony. - zaśmiała się.
Po jakiejś pół godzinie usłyszałam głośne pukanie do drzwi. Byli to oczywiście oni. Poszłam im otworzyć a oni od razu się na mnie rzucili. Zaczęli ściskać i mówić jak to tęsknili. Nawet Zayn co było miłe. Dobrze, że odnowiliśmy kontakt i to na lepsze bo zachowujemy się jak normalni przyjaciele, to znaczy przyjaźnią jak na razie tego nie można nazwać ale znajomi. Najbardziej i tak ucieszyłam się z loczka który wpadł jako pierwszy. Tak.. Tęskniłam za nim.. Natka rzuciła się na Nialla który był również ucieszony z widoku swojej dziewczyny. Strasznie się kochali. Zazdrościłam jej, że ma tak wspaniałego chłopaka jak Horan. Malik nie był zły, fakt byłam szczęśliwa, ale to co zrobił było poniżej pasa. Usiedliśmy wszyscy i opowiadali jak to było i co robili oprócz koncertowania. Siedziałam koło Zayna a Styles siedział na przeciw mnie na fotelu. Patrzył na mnie tymi swoimi zielonymi oczkami, uśmiechał się a ja chciało to odwzajemnić ale nie było za bardzo w stanie. Nie było mi w ogóle do śmiechu.. A on to widział. Wstał i podszedł do mnie.
- Chodź na chwilę.
Jak prosił tak zrobiłam poszliśmy na taras gdzie usiedliśmy na ławeczce.
- Co jest? - spytał zmartwiony kładąc mi rękę na kolanie.
- Harry... Nie wiem czy powinieneś wiedzieć o tym pierwszy...
- Powiedz, proszę... Nie mogę patrzeć na ciebie z taką miną. Nie pozwolę żeby działa Ci się krzywda.
- Jestem w ciąży.. - powiedziałam bez namysłu.
Chłopaka zamurowało, nie wiedział co powiedzieć tylko patrzył na mnie, spodziewał się wszystkiego ale nie takiej wiadomości.
- A... Ale z kim? Przecież my.. no wiesz.. no nie ten.. - nie wiedział jak to powiedzieć.
- Nie, nie z tobą. To dziecko Zayna.... - spuściłam głowę.
- Czyli on jeszcze nie wie?
- Niee... Nie wiem jak mam mu to powiedzieć.
- Co powiedzieć? - powiedział Malik stojący w za nami.
- Że jestem .. - nie myśląc do kogo mówię i co mówię zaczęłam, ale nie skończyłam.
- Co jesteś? - spytał Zayn.
- Dobra to ja pójdę. - powiedział Harry wstając a na jakiego miejsce usiadł Zayn.
O matko !
OdpowiedzUsuńNie wyrabiam z ciekawości co będzie dalej ! ♥
( Łaaa podnietka ) xx
asiaa1Dkiss
już szybko dalej ! Czekam z niecierpliwością na następny rozdział xx jeju sama nie wierze że tak szybko się ten rozdział kończy bo tak mnie wciąga :D czekam na nn :*
OdpowiedzUsuń<3 K.
OdpowiedzUsuńAAAA PISZ DALEJ I SIE NIE OCIAGAJ! <3
OdpowiedzUsuńJeżeli nie dodasz następnego rozdziału to tam do Ciebie przyjadę i ci pomogę, a tego byś nie chciała!
OdpowiedzUsuńPisz, bo masz talent!
Pokochałam to opowiadanie.<3
hahahaha o boże dziękuję! <3 obiecuję, że jutro dodam, zaczęłam już ale dziś nie miałam wolnej chwili. Kocham cie normalnie <3
Usuń