wtorek, 14 sierpnia 2012

Rozdział 14

- Przepraszam. - szepnął mi do ucha.
- Nie gadajmy już o tym. - uśmiechnęłam się lekko
- A co nawet buzi nie dostane? - podniósł jedną brew
- No dostaniesz dostaniesz przystojniaczku. - powiedziałam po czym pocałowałam go namiętnie, i wtedy dotarło do mnie jak się za nim stęskniłam i jak przez te parę dni mi go brakowało.
- No i to rozumiem. - odparł
- Ej ej ej, a co ty tu masz? To malinka? - wskazałam na jakąś czerwoną plamkę na jego obojczyku.
- Niee no coś ty, obtarłem sobie jak na próbie byliśmy.
- Jasnee .. Dobra jedzmy już. - powiedziałam
Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do mnie. Kiedy patrzyłam jak Zayn się słodko skupia gdy prowadzi aż mnie to bawiło. Przez całą drogę z lotniska dokuczałam mu a on na światłach kiedy staliśmy odpłacał mi się tym samym. Uwielbiałam te jego odpały ale lubię też kiedy jest taki szarmancki i ułożony choć rzadko to się zdarza. Stęskniłam się za nim. Tak , mimo tych wszystkich nie porozumień które w tym czasie były. Jak tylko mnie przytulił poczułam, że jestem u siebie na swoim miejscu tak jak powinno być.. I przy nim, przynajmniej mam nadzieję. Kiedy już dojechaliśmy do domu Zayn wziął moja walizkę i ruszył w stronę drzwi które właśnie otwierałam. On w momencie postawił bagaż i przysunął się do mnie opierając się o drzwi.
- Mamy cały dzień dla siebie? - spytał z tym swoim seksownym uśmieszkiem
- Jeśli Pan tylko chce to oczywiście. - odparłam śmiejąc się
- Pan? No okej... A noc ma Pani wolną w takim razie?
- Hmm.... Wie Pan co? Może się znajdzie chwila ..
- O kuszące ... To ja bym prosił gdzieś mnie tam wcisnąć w swoim kalendarzyku bo strasznie się za Panią stęskniłem i chcę się nacieszyć.
- Hahaha, nienormalny jesteś. Dobra chodź. - powiedziałam otwierając drzwi
Po wejściu do domu Zayn postawił walizkę na przedpokoju i położył się na kanapie, ja poszłam w jego ślady i położyłam się na nim. Włączyliśmy telewizje i akurat leciał film "Kwiat Pustyni". Pod koniec tak się spłakałam, ze aż Mulat mnie uspokajał bo dostałam prawie spazmów. To co jest pokazywane w tym filmie jest niedopuszczalne normalnie. Ale nawet nasz bad-boy się tym przejął i miał oczy jak pięć złotych przy tej strasznej scenie. Film się skończył a Malik stwierdził, że jest głodny a ja w lodówce nie miałam praktycznie nic więc zamówiliśmy pizze. Po jakiś 40 minutach przyjechała i się zajadaliśmy w salonie. Jeszcze tak posiedzieliśmy, pogadaliśmy i pośmialiśmy się gdy nastał wieczór. Jak wcześniej mój kochany chłopak prosił znalazłam dla niego czas i on napisał tylko do Liama, że zostaje u mnie na noc. Poszliśmy do sypialni a tam się wydarzyło to co każdy myśli, zwykła ludzka rzecz ludzie kochający się uprawiają sex. Kochający? Hmmm... No tak też może być. Jak zwykle było wspaniale, spontanicznie, romantycznie i zabawnie zarazem. Zayn jest nienormalny i chyba każdy o tym wie. Po całym zajściu zasnęliśmy. Rano obudziłam się około 10 lecz Mulata nie było koło mnie, ale usłyszałam lecącą wodę w łazience. I w tej chwili wyszedł Zayn z ręczniku.
- A no dzień dobry. - słodko się uśmiechnął
- Dzień dobrzy, dzień dobry. - również się uśmiechnęłam. - Kurwa!!!!! Pająk, weź go! - krzyknęłam z przerażenia.
- Hahaha, gdzie? - spytał Malik wręcz sikający z mojej reakcji.
- Na szafce i nie śmiej się głupcze. Weź go no! - wciąż krzyczałam ale w pewnym momencie wyobraziłam sobie moją minę i sama zaczęłam się śmiać.
- Okej biorę ale nie krzycz już.
- Dobra sorry... - mówiłam przez lekki śmiech.
Zayn wziął tego nieszczęsnego pająka i wywalił go za okno. Po tej całej wielkiej akcji zeszliśmy na dól coś zjeść. Otwierając lodówkę przypomniałam sobie, że nic w niej nie mam i w tym czasie zadzwonił mój telefon na górze. Pobiegłam szybko do sypialni i odebrałam.
- Haaaaaalo?
- Heloł moto! - mówiła przez słuchawkę roześmiana Anka.
- Hahaha, no cześć cześć! Co tam?
- A dobrze wszystko. Wybieram się do ciebie kochana. Mam nadzieję, że jesteś w domu?
- Jestem jestem kotuś. Ej! gdybyś mogła to weź kup jakieś pieczywo i jajka.
- Spoko, będę za pół godzinki to narazie!
- No narka.
Po rozmowie zeszłam na dół do Zayna który standardowo leżał rozwalony na kanapie przed telewizorem. Podeszłam do niego od tyłu i zaczęłam lekko masować po barkach. On tylko odwrócił głowę i w tym momencie zaczęło lecieć "one thing" a Malik zaczął śpiewać. Wstał do mnie a ja roześmiana z jego wręcz powagi stałam jak wryta. Podszedł do mnie i śpiewał mi prosto wo oczy po czym wziął mnie na ręce i położył na kanapie a następnie zaczął mnie gilgotać. Wtedy zaczęłam się śmiać i prosiłam żeby przestał.
Po jakimś czasie i po wielkiej bitwie którą ja i tak wygrałam bo zwaliłam go z kanapy i usiadłam na niego przestał. Zayn chciał mnie z siebie zwalić ale nie udawało mu się to zbytnio więc swoją jedną ręką objął moje dwie i przyciągnął głowę do mojej i pocałował. Ja wtedy wymiękłam... Co jak co ale całować to umiał doskonale. W jednej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Szybko wstałam z leżącego Malika i poszłam otworzyć. To była oczywiście moja ukochana przyjaciółka Anka.
- Czeeeeeeeeeeeść! Ale się stęskniłam! - krzyknęłam wręcz przytulając ją.
- Sieeeeema! No ja też ślicznotko!
- Dobra wchodź. - powiedziałam a ona zrobiła krok i ją zamurowało.
- Oooo nie wiedziałam, że Zayn będzie... - powiedziała nie patrząc nawet w jego stronę.
- Tak ciebie też miło widzieć Aneczko. - odparł uśmiechnięty wstając z podłogi.
- Hahaha no ciebie też. - wytknęła mu język.
- Dobra to daj zakupy i zrobię coś do jedzenia. - powiedziałam biorąc reklamówkę.
- My idziemy na taras! - krzyknął Malik kierując cię w tamtą stronę.
- Okej! - odparłam i zaczęłam pichcić.
Po chwili zachciało mi się strasznie siku więc poszłam w stronę łazienki który była tuż przy tarasie. Usłyszałam tylko cichą rozmowę pomiędzy Anką a Zaynem więc strasznie mnie to zaciekawiło. Usłyszałam tylko słowa " Ona nie może się o tym dowiedzieć" wychodzące z ust przyjaciółki i dostrzegłam, że trzymają się za rękę siedząc koło siebie.
- Czego mam nie wiedzieć? - powiedziałam ze smutną miną
- Weronika... - zaczął mówić Zayn. - Nie nic. - uśmiechnął się lekko i niepewnie.
- Pff... Jasne. Co tu jest do cholery grane? - odparłam a do oczu momentalnie napłynęły mi łzy


4 komentarze:

  1. jestem zimną suką... jak mogłam zrobić takie coś przyjaciółce?! :C

    OdpowiedzUsuń
  2. boski!!!! ;) zayn troche mnie zdziwił ale czhce zobaczyc nastepny rozdziała co bedzie :) buzka czekam na nastepny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń