czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozdział 19

Nadeszła niedziela, było słonecznie i ciepło. Wstałam rano, zjadłam śniadanie i wyszłam z Parysem na dwór. Było cudownie, ale przeszkadzał mi ból brzucha który co jakiś czas dawał się we znaki. Pobolewał ale na chwile przestawał. Tego dnia miałam spotkać się z Natką i iść na jakieś zakupy. Harry tydzień temu pojechał w trasę z chłopakami i jutro ma wrócić. Przez ten miesiąc między nami nic się nie wydarzyło. Było jak wcześniej i niezmiernie się z tego cieszyłam. Po przyjściu ze spaceru zostawiłam tylko psa w domu i ruszyłam do samochodu. Miałam po nią podjechać, więc jak się umówiłyśmy tak zrobiłam. Kiedy dojechałam na miejsce ona już na mnie czekała na schodkach. 
- Czeeeść! - powiedziała uśmiechnięta dając mi buziaka w policzek na przywitanie. 
- No Helloł! - zrobiłam to samo. 
- To co shopping? - spytała ucieszona. 
- Ależ oczywiście. 
Od niej do centrum miałyśmy jakieś 15 minut drogi ale o trafiłyśmy na masakryczne korki. 
- A co ty taka jakaś dzisiaj blada? Wyglądasz jak ściana .. - powiedziała zmartwiona. 
- Dzięki wiesz. - zaśmiałam się. - Wiesz co od wczoraj mnie brzuch pobolewa ale nie wiem, raz boli raz nie. Ale nieraz jak mnie złapie to masakra. 
- Może powinnaś iść do lekarza? Wyrostek albo coś... 
- Nie wiem właśnie, może i tak. Jak nam starczy dziś czasu to możemy wskoczyć i się zobaczy. 
- Dobra tylko teraz żebyśmy dojechały w ogóle do galerii. - uśmiechnęła się. 
- No i jak tam z Niallem? -spytałam. 
- A no super, jest nam ze sobą dobrze. Kocham go i strasznie tęsknie choć cały czas do mnie wydzwania. 
- To dobrze, że przynajmniej wam się układa. Kto jak kto ale wy do siebie pasujecie jak yin i yang. 
- Z Zaynem się nie widziałaś od tamtego czasu? -spytała 
- Nie, piszemy co tam u nas i tyle, nic więcej. 
- Nie chcesz nic już? 
- Nie to dla mnie za dużo. Chce czegoś nowego.. 
- Masz racje, masz szansę na kogoś lepszego a z resztą po tym co Ci zrobił to niech się w ogóle cieszy, że gadasz z nim. 
- Hahaha no. A Masz jakiś kontakt z Anką? 
- Tak dzwoni na skype co jakiś czas. Ale to tylko tyle. - powiedziała. - I cały czas mówi, że żałuje tego co się stało. Bo straciła ciebie i chłopaka. 
- Tak..... Ja też to straciłam.. 
Po pół godzinie pojechałyśmy, zaparkowałyśmy samochód przy samym wejściu i poszłyśmy w szał zakupowy. Tak zleciały 3 godziny po czym znowu zaczął boleć mnie brzuch. 
- Boli ... - powiedziałam siedząc na ławce przez sklepem 
- Gdzie? 
- Nie wiem, wszędzie no... 
- Chodź jedziemy. - powiedziała stanowczo.
- Ale gdzie? - spytałam.
- Do szpitala, bez dyskusji. Migiem! 
- Dobra! 
Poszłyśmy do auta. Natalia wsiadła za kierownicę i popędziła w stronę najbliższego szpitala. Po 10 minutach byłyśmy na miejscu a wtedy ból minął jak ręką odjął. 
- No wychodź. - powiedziała dziewczyna otwierając mi drzwi. 
- Ale mnie już nie boli... 
- Trudno Weronika, ale bolało. Idziesz się zbadać kochanie. 
- Uhg.... Dobra idź no. - powiedziałam trzaskając drzwiami samochodu. 
Weszłyśmy do środka i wyjaśniłam pielęgniarce co mi jest. Powiedziała, że zrobimy USG. Poszłyśmy razem z Natką do pokoju, położyłam się na łóżku i zaczęła się ta cała akcja szukania co mi jest. 
- O! Gratuluję. - powiedziała uśmiechnięta pielęgniarka. 
- Słucham? - nie wiedziałam o co jej chodzi.. Gratuluję mi, że wie co mi jest? 
- Jest pani w ciąży. To już 6 tydzień. 
- C....co....O Boże ... - nie wiedziałam co mam zrobić i tylko się rozpłakałam 
- Jak to w ciąży?! - zdziwiła się Natalia. 
- No normalnie. Tu jest widzi Pani? - mówiła pokazując małą kuleczkę na monitorze. 
- Jacie pierdziele... - powiedziała z niedowierzaniem dziewczyna. - Ej nie płacz słyszysz? Kochanie, nie płacz. - mówiła ocierając mi łzy z policzków. 
- To może ja zostawię Panie same i wrócę za chwilkę. - dodała pielęgniarka i wyszła z pomieszczenia. 
- Weronika, a wiesz przynajmniej czyje to dziecko? - spytała Natka. 
- Oczywiście, że wiem! Co to za głupie pytanie? - oburzyłam się. 
- No przecież teraz spotykałaś się z Harrym ... 
- Ale ja z nim nie spałam. To tylko przyjaciel rozumiesz? Ostatni raz spałam z Zaynem przed tym jak się dowiedziałam o zdradzie... 
- O kurwa.. To dziecko Malika ... - powiedziała przyjaciółka. 

5 komentarzy:

  1. OMG !
    niesamowity rozdział : )
    Pisz dalej , bo masz ogromny talent xxx
    nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów <3
    asiaa1Dkiss

    OdpowiedzUsuń
  2. olol w morde jeza . ale akcja sie zrobila o lol o lol o lol :O

    OdpowiedzUsuń
  3. o jezu rozdział megaaaaaa <3 kc kc kc xx

    OdpowiedzUsuń
  4. fajowski rozdział xd K.

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak na razie the best off :D

    OdpowiedzUsuń