Rano wstaliśmy, ogarnęliśmy się i poszliśmy na śniadanie. Chłopcy mieli dziś cały dzień wolny, więc mogliśmy spędzić trochę czasu ze sobą. Postanowiliśmy, że pójdziemy się przejść po sklepach i ogólnie po okolicy. Włożyłam Olivera to wózka i ruszyliśmy w drogę. Chcieliśmy wejść do drugiego sklepu ale tłum fanek nam w tym przeszkodził. Chłopcy oczywiście nie mogli ani nie umieli im odmówić, więc zaczęli robić sobie z nimi zdjęcia i dawać autografy. Po chwili czekaliśmy tylko na Harrego który wziąć fotografował się z młodymi dziewczynami. Stałam koło chłopaków poprawiając sobie sznurówkę w bucie a oni trzymali wózek. Jak się podniosłam zobaczyłam, że jakaś laska drzyma Harrego za tyłek.
- Trzymaj mnie bo wypierdole... - wściekłam się.
- Nie przejmuj się Vero, niech się nacieszy. Nigdy więcej już jej nie dotknie. - zaśmiał się Niall.
- Nie możesz przejmować się takimi rzeczami. Wiem, że to denerwuje bo ja też nie lubię jak ktoś dotyka Danielle. - przerwał Liam na chwilę, chyba powiedział coś czego nie chciał.
- Danielle? O proszę.. To już wiem jak ma na imię. - uśmiechnęłam się.
- Tak, Dan.. - zawstydził się lekko chłopak.
- To ta co była w clubie prawda? Jest śliczna. - poklepałam go po ramieniu.
- Nasz Liaś i Lou się zakochali. - dodał Zayn.
- Louis ty też? - zdziwiłam się.
- Może... - ruszył śmiesznie brwiami. - No dobra, ma na imię Eleanor i strasznie mnie kręci.
- Czyli wychodzi na to, że tylko ja i Niall jesteśmy do wzięcia. Piąteczka stary. - krzyknął Malik przybijając piątkę z Horanem.
Po kolejnych 5 minutach Styles raczył do nas wrócić a fanki się rozeszły.
- Ty kurwa, robię sobie zdjęcie z jakąś a ona mnie zaraz łapie za dupe. - zaczął Hazza śmiejąc się.
- Tak widziałam. - spojrzałam na niego.
- Aż miałem dreszcze. - powiedział żartobliwie i klepnął mnie w tyłek.
- Roczki cię świerzbią kochanie? - zaśmiałam się.
- Troszkę, chyba musisz coś z tym zrobić. - zrobił taką minę
Pośmieliśmy się jeszcze chwilę i pokierowaliśmy się do sklepu muzycznego. Stojąc między półkami ktoś niechcący na mnie wpadł. Odwróciłam się i okazało się, że to Mac Miller.
- O przepraszam. - odwrócił się i zaniemówił.
- Nic nie szkodzi. - również się odwróciłam i uśmiechnęłam.
- Kogo ja tu widzę dziewczynę Harrego Stylesa we własnej sobie. - uśmiechnął się. - Jest Mac. - podał mi rękę.
- Weronika. - ponownie się uśmiechnęłaś.
- Kurwa jaka ty jesteś śliczna. Nie no serio dużo ładniejsza na żywo niż na zdjęciach.
- Dzięki. - przegarnęłam włosy z czoła.
- O proszę, dobry wybór. - zaśmiał się chłopak bo w ręce trzymałam jego płytę.
- Warto brać? - spojrzałam zadziornie. - Nie no świruje, uwielbiam cię.
- Miło mi. - pokazał szereg zębów. - Słuchaj.. - zaczął Miller ale akurat podszedł Harry.
- Ja pierdole, Mac siema stary. - podbił do niego Styles i się przywitał.
- Siema, zdążyłem już poznać twoją piękność. - pokazał na mnie wzrokiem.
- Chyba chciałeś coś powiedzieć. - wtrąciłam patrząc na Maca.
- A tak właśnie, potrzebuję dziewczyny do teledysku. A ty jesteś po prostu idealna, więc gdybyś była zainteresowana to Harry ma mój numer to dzwoń.
- Serio mówisz? - zadziwiłam się.
- Tak, serio serio.
- Jej, dzięki. Przemyślę to. - uśmiech nie schodził mi z twarzy tak samo jak jemu.
- Dobra teraz muszę już spadać, bo dziś wieczorem mam koncert. To fajnie było cię poznać. - pocałował cię w rękę. - I fajnie, że my się znowu spotkaliśmy, tylko szkoda, że w takich okolicznościach. - poklepał Stylesa po ramieniu.
- No nam też bardzo miło. Jak już wrócimy do Londynu to wpadnij do nas. - mówił Harry.
- Dzięki wielkie. To narazie. Weronika zastanów się i gratuluję ślicznego synka. - pomachał nam.
Byłam zaskoczona. Sam Mac Miller zaproponował mi żebym wystąpiła w jego teledysku, a co mnie jeszcze zdziwiło to to, że Harry się z nim zna, nigdy wcześniej o nim nie wspominał.
- Skąd się znacie? - spytałam.
- Któregoś razu byliśmy razem w pewnym programie i on występował przed nami, i tak jakoś się poznaliśmy. - objął mnie.
- Myślisz, że mówił prawdę? - spojrzałam na swojego chłopaka.
- Oczywiście, a co chciałabyś?
- Nigdy o tym nie myślałam, ale...Sama nie wiem.
- Dobra pogadamy o tym w domu. - pocałował mnie w czoło i poszliśmy do reszty którzy stali przy instrumentach.
- Oczami Harrego -
Fajnie było go spotkać, ale średnio mi się spodobało to jak patrzył na Werę. Wiem, że jest pożądana przez mężczyzn i cieszyłem się, a najbardziej z tego, że jest moja. I jeszcze ta propozycja. Owszem ucieszyłem się, że jej też się może coś udać i byłem z niej dumny. Chciałem ją wspierać ale nie byłem pewien czy to na pewno dobry pomysł.
- Ej nie zgadniecie z kim właśnie gadaliśmy. - mówiłem do chłopaków.
- Kogo? - podekscytował się Liam.
- Maca Millera.
- To nieźle, nie widziałem go. - powiedział Niall. - A ty Wercia co się nie odzywasz? - dodał.
- A nie wiem. - uśmiechnęła się słodko co w niej uwielbiałem.
Pochodziliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do hotelu. Była dopiero 15, więc myśleliśmy żeby gdzieś wyskoczyć wieczorem, ale Weronika nie za bardzo się to spodobało.
- Oczami Vero -
Po pierwsze nie chciałam znowu zostawiać Olivera a co dopiero z kimś obcym, a po drugie ostatnie nasze wyjście na imprezę źle się skończyło, bo się oczywiście pokłóciliśmy. Siedziałam na fotelu kołysząc wózek w którym zasypiał Oli, a Harry leżał na łóżku.
- Nie skusisz się? - spytał.
- Nie. Wiesz, że nie chce go ciągle zostawiać.
- Okej rozumiem. - poddał się. - Usnął już? - zapytał po chwili.
- Tak. - odparłam.
- To chodź tu koło mnie.
Jak poprosił tak zrobiłam. Położyłam się koło niego i tak leżeliśmy.
- Ej Harry myślisz, że z nami jest coś nie tak?
- Hahaha, dlaczego tak myślisz?
- No bo my nie mamy czegoś takiego, że co chwilę się całujemy, mówimy "kocham cię" i tego typu rzeczy.
- A kto tak niby robi? - zdziwił się.
- Na przykład Natka i Niall.
- Wiesz co słońce myślę, że my jesteśmy normalni a z nim jest coś nie tak. - zaśmiał się. - Nie no kochają się i nikt w to nie wątpi, ale trzeba mieć też jakiś dystans. Nie zawsze wypada iść w ślinę przy wszystkich ale te słodkie słówka aż do porzygu. No sama pomyśl.
- No masz rację. - leżałam jeszcze chwilę. - Ej Harold! - podniosłam się . - Kocham cię. - dodałam po chwili.
Harry zrobił to samo co ja i zaczął. - Ej Weronika! Ja ciebie też. - i rzucił się na mnie.
Przygniótł mnie swoim ciałem i zaczął namiętnie całować. Jego pocałunki były cudowne i je uwielbiałam. Schodził niżej i zaczął całować mnie po szyi. Jego ręce były już pod moją bluzką, a moje na jego plecach. A tym momencie obudził się Oliver.
- No nie.. Tylko nie w takim momencie. - powiedział Harry.
- Przykro mi kochanie. - jeszcze raz namiętnie go pocałowałam i wstałam do Oliego.
- Trzymaj mnie bo wypierdole... - wściekłam się.
- Nie przejmuj się Vero, niech się nacieszy. Nigdy więcej już jej nie dotknie. - zaśmiał się Niall.
- Nie możesz przejmować się takimi rzeczami. Wiem, że to denerwuje bo ja też nie lubię jak ktoś dotyka Danielle. - przerwał Liam na chwilę, chyba powiedział coś czego nie chciał.
- Danielle? O proszę.. To już wiem jak ma na imię. - uśmiechnęłam się.
- Tak, Dan.. - zawstydził się lekko chłopak.
- To ta co była w clubie prawda? Jest śliczna. - poklepałam go po ramieniu.
- Nasz Liaś i Lou się zakochali. - dodał Zayn.
- Louis ty też? - zdziwiłam się.
- Może... - ruszył śmiesznie brwiami. - No dobra, ma na imię Eleanor i strasznie mnie kręci.
- Czyli wychodzi na to, że tylko ja i Niall jesteśmy do wzięcia. Piąteczka stary. - krzyknął Malik przybijając piątkę z Horanem.
Po kolejnych 5 minutach Styles raczył do nas wrócić a fanki się rozeszły.
- Ty kurwa, robię sobie zdjęcie z jakąś a ona mnie zaraz łapie za dupe. - zaczął Hazza śmiejąc się.
- Tak widziałam. - spojrzałam na niego.
- Aż miałem dreszcze. - powiedział żartobliwie i klepnął mnie w tyłek.
- Roczki cię świerzbią kochanie? - zaśmiałam się.
- Troszkę, chyba musisz coś z tym zrobić. - zrobił taką minę
Pośmieliśmy się jeszcze chwilę i pokierowaliśmy się do sklepu muzycznego. Stojąc między półkami ktoś niechcący na mnie wpadł. Odwróciłam się i okazało się, że to Mac Miller.
- O przepraszam. - odwrócił się i zaniemówił.
- Nic nie szkodzi. - również się odwróciłam i uśmiechnęłam.
- Kogo ja tu widzę dziewczynę Harrego Stylesa we własnej sobie. - uśmiechnął się. - Jest Mac. - podał mi rękę.
- Weronika. - ponownie się uśmiechnęłaś.
- Kurwa jaka ty jesteś śliczna. Nie no serio dużo ładniejsza na żywo niż na zdjęciach.
- Dzięki. - przegarnęłam włosy z czoła.
- O proszę, dobry wybór. - zaśmiał się chłopak bo w ręce trzymałam jego płytę.
- Warto brać? - spojrzałam zadziornie. - Nie no świruje, uwielbiam cię.
- Miło mi. - pokazał szereg zębów. - Słuchaj.. - zaczął Miller ale akurat podszedł Harry.
- Ja pierdole, Mac siema stary. - podbił do niego Styles i się przywitał.
- Siema, zdążyłem już poznać twoją piękność. - pokazał na mnie wzrokiem.
- Chyba chciałeś coś powiedzieć. - wtrąciłam patrząc na Maca.
- A tak właśnie, potrzebuję dziewczyny do teledysku. A ty jesteś po prostu idealna, więc gdybyś była zainteresowana to Harry ma mój numer to dzwoń.
- Serio mówisz? - zadziwiłam się.
- Tak, serio serio.
- Jej, dzięki. Przemyślę to. - uśmiech nie schodził mi z twarzy tak samo jak jemu.
- Dobra teraz muszę już spadać, bo dziś wieczorem mam koncert. To fajnie było cię poznać. - pocałował cię w rękę. - I fajnie, że my się znowu spotkaliśmy, tylko szkoda, że w takich okolicznościach. - poklepał Stylesa po ramieniu.
- No nam też bardzo miło. Jak już wrócimy do Londynu to wpadnij do nas. - mówił Harry.
- Dzięki wielkie. To narazie. Weronika zastanów się i gratuluję ślicznego synka. - pomachał nam.
Byłam zaskoczona. Sam Mac Miller zaproponował mi żebym wystąpiła w jego teledysku, a co mnie jeszcze zdziwiło to to, że Harry się z nim zna, nigdy wcześniej o nim nie wspominał.
- Skąd się znacie? - spytałam.
- Któregoś razu byliśmy razem w pewnym programie i on występował przed nami, i tak jakoś się poznaliśmy. - objął mnie.
- Myślisz, że mówił prawdę? - spojrzałam na swojego chłopaka.
- Oczywiście, a co chciałabyś?
- Nigdy o tym nie myślałam, ale...Sama nie wiem.
- Dobra pogadamy o tym w domu. - pocałował mnie w czoło i poszliśmy do reszty którzy stali przy instrumentach.
- Oczami Harrego -
Fajnie było go spotkać, ale średnio mi się spodobało to jak patrzył na Werę. Wiem, że jest pożądana przez mężczyzn i cieszyłem się, a najbardziej z tego, że jest moja. I jeszcze ta propozycja. Owszem ucieszyłem się, że jej też się może coś udać i byłem z niej dumny. Chciałem ją wspierać ale nie byłem pewien czy to na pewno dobry pomysł.
- Ej nie zgadniecie z kim właśnie gadaliśmy. - mówiłem do chłopaków.
- Kogo? - podekscytował się Liam.
- Maca Millera.
- To nieźle, nie widziałem go. - powiedział Niall. - A ty Wercia co się nie odzywasz? - dodał.
- A nie wiem. - uśmiechnęła się słodko co w niej uwielbiałem.
Pochodziliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do hotelu. Była dopiero 15, więc myśleliśmy żeby gdzieś wyskoczyć wieczorem, ale Weronika nie za bardzo się to spodobało.
- Oczami Vero -
Po pierwsze nie chciałam znowu zostawiać Olivera a co dopiero z kimś obcym, a po drugie ostatnie nasze wyjście na imprezę źle się skończyło, bo się oczywiście pokłóciliśmy. Siedziałam na fotelu kołysząc wózek w którym zasypiał Oli, a Harry leżał na łóżku.
- Nie skusisz się? - spytał.
- Nie. Wiesz, że nie chce go ciągle zostawiać.
- Okej rozumiem. - poddał się. - Usnął już? - zapytał po chwili.
- Tak. - odparłam.
- To chodź tu koło mnie.
Jak poprosił tak zrobiłam. Położyłam się koło niego i tak leżeliśmy.
- Ej Harry myślisz, że z nami jest coś nie tak?
- Hahaha, dlaczego tak myślisz?
- No bo my nie mamy czegoś takiego, że co chwilę się całujemy, mówimy "kocham cię" i tego typu rzeczy.
- A kto tak niby robi? - zdziwił się.
- Na przykład Natka i Niall.
- Wiesz co słońce myślę, że my jesteśmy normalni a z nim jest coś nie tak. - zaśmiał się. - Nie no kochają się i nikt w to nie wątpi, ale trzeba mieć też jakiś dystans. Nie zawsze wypada iść w ślinę przy wszystkich ale te słodkie słówka aż do porzygu. No sama pomyśl.
- No masz rację. - leżałam jeszcze chwilę. - Ej Harold! - podniosłam się . - Kocham cię. - dodałam po chwili.
Harry zrobił to samo co ja i zaczął. - Ej Weronika! Ja ciebie też. - i rzucił się na mnie.
Przygniótł mnie swoim ciałem i zaczął namiętnie całować. Jego pocałunki były cudowne i je uwielbiałam. Schodził niżej i zaczął całować mnie po szyi. Jego ręce były już pod moją bluzką, a moje na jego plecach. A tym momencie obudził się Oliver.
- No nie.. Tylko nie w takim momencie. - powiedział Harry.
- Przykro mi kochanie. - jeszcze raz namiętnie go pocałowałam i wstałam do Oliego.
hahahahah no w taki momencie . ?!
OdpowiedzUsuńsuper rozdział . xxx
czekam na następny . ♥
asiaa1Dkiss
świetny rozdział xd K. <333
OdpowiedzUsuńwspanialy <3
OdpowiedzUsuńHAHAHAH kochany synek ;D czekam na kolejny ;D
OdpowiedzUsuńJednego masz syna kochana hahaha czekam na następny!!
OdpowiedzUsuńświeetny noo :) x
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za spam, ale na moim blogu pojawił się właśnie nowy rozdział. Zapraszam do komentowania :)
OdpowiedzUsuńhttp://timeforustobecomeone.blogspot.com/2012/10/o8-its-like-youre-swing-set.html
Fajowy, kocham cię dziewczyno! Poza tobą lubię też: http://4friendsw-wa.blogspot.com/ i
OdpowiedzUsuńhttp://and-be-with-me.blogspot.com/