niedziela, 17 czerwca 2012

Rozdział 6

Po wejściu do domu, wszyscy ponownie nas przywitali. Zayn zaczął oprowadzać mnie po willi i pokazywać poszczególne miejsca, jednak najbardziej spodobał mi się jego pokój i salon. Oba pomieszczenia miały w sobie coś takie, że nie dało im się oprzeć. Pokój Malika był bardzo nowoczesny, miał ogromne białe łóżko a nas nim piękny czarno-biały obraz. Kiedy już skończyłam oglądać dom poszliśmy do reszty do ogrodu. Usiedliśmy w altanie gdzie było już wszystko przyniesione. Liam odpalił grilla a Lou zaczął się wygłupiać i wskoczył do basenu. Zaczął chlapać nas wodą więc Niall przyłączył się do chłopaka. Ja musiałam skorzystać z toalety ale nie wiedziałam gdzie jest więc Zayn poszedł razem ze mną. Pokazał mi gdzie jest łazienka ale nie weszłam do niej od razu. Przy jej drzwiach Malik przytknął mnie do ściany , położył rękę na moich biodrach i namiętnie pocałował, po czym zjeżdżał dłońmi na pośladki. Kiedy oderwaliśmy się od siebie uśmiechnęłam się do chłopaka i dałam mu szybkiego całusa.
- Ej dobra muszę wreszcie iść do tej łazienki - zaśmiałam się
- Dobra to ja wracam do tamtych , chyba drogę powrotną znajdziesz - odparł
- Tak pewnie - powiedziałam
- To się cieszę - powiedział uśmiechnięty i dał mi buziaka
Po skorzystaniu z ubikacji wróciłam do znajomych. Ustałam koło Zayna który majdrował coś przy odtwarzaczu muzyki. Lekko dotknęłam go po plecach i dałam buziaka w policzek. Chłopak włączył pierwszą lepszą piosenkę żeby tylko coś leciało i poszliśmy do stołu. W pewnym momencie zadzwonił do mnie telefon.
- Cześć Marta - powiedziałam
- Hej Wercia! Ej widziałaś wiadomości? - zapytała
- Nie a co się dzieje? - odparłam
- Na prawdę?! Wiktor miał wypadek, zderzył się z tramwajem - prawie wykrzyczała to
- Co?! - krzyknęła a w moje oczy wpłynęły łzy
- Dobra muszę kończyć piękna, bo kieruję. Pa trzymaj się! - powiedziała
Nic jej nie odpowiedziałam tylko rozłączyłam się. Wstałam i szybko poszłam włączyć telewizor w salonie. Akurat trafiłam na moment kiedy pokazywali roztrzaskany samochód. Wybuchłam płaczem a wszyscy przybiegli do mnie.
- Dlaczego płaczesz? - zapytał zmartwiony Malik
Nie mogłam wydusić z ciebie żadnego słowa, spojrzałam tylko na niego o czułam jak łzy spływają mi po policzkach. Spuściłam głowę a on usiadł koło mnie.
- Ej może ktoś kurwa powiedzieć to tu się dzieje? - powiedział wkurzony Zayn
- Tym samochodem prowadził jej były chłopak - powiedziała rozdrażniona Anka
- Płaczesz za byłym chłopakiem? Dobra fajnie - powiedział Mulat po czym wstał i poszedł na górę do swojego pokoju i trzasnął drzwiami
- Ja pierdole! - krzyknęłam
- Weronika uspokój się - powiedziała Natalia
- Jak mam się kurwa uspokoić? Mój były chłopak jest w szpitalu, a przyszły obraził się i ma na wszystko już wyjebane! - odpowiedziałam z krzykiem patrząc na wszystkich
Poprosiłam Liama czy mógłby zawieść mnie do szpitala w którym leżał Wiktor.  Li zgodził się i pojechaliśmy. Zayn słyszał , że wychodziłam ale nawet nie zareagował. Anka z Natką bardzo się martwiły więc obiecałam im, że jak już będę coś wiedziała od razu do nich zadzwonię. Byłam z Wiktorem ponad 2 lata, był to wspaniały chłopak, ale na koniec już coś się rozwaliło. Wpadł w złe towarzystwo, impreza była dla niego ważniejsza ode mnie a o kolegach już nie wspomnę. Nie wiem czy mnie zdradził czy nie bo nie przyznał się do tego ale sądzę, że tak. Kochałam go .... Po rozstaniu bardzo cierpiałam ale zrobiłam to dla swojego dobra. A teraz poznałam Zayna, ale on ... sama nie wiem dlaczego tak się zachował, zabolało mnie to. Bardzo mi na nim zależy i nie powinnam płakać za byłym chłopakiem i rozumiem dlaczego się zdenerwował ale mógł mi pomóc, okazać jakiegoś współczucia nie wiem , cokolwiek... Kiedy dojechaliśmy do szpitala Liam wszedł razem ze mną, szybko pobiegłam do recepcji i zapytałam w której sali leży Wiktor. Jak już sie dowiedziałam poszłam tam, Liam został przed salą a ja weszłam do niego. Usiadłam koło jego łóżka i złapałam go za rękę. Nie wiem dlaczego tak postąpiłam, powinnam mieć na niego wywalone i zająć się życiem teraźniejszym a nie przeszłością. Ale to było silniejsze ode mnie. Wiktor otworzył oczy i spojrzał na mnie..
- Co ty tu robisz? - zapytał cicho
- Nie wiem ... zobaczyłam co się stało i ..... - nie mogłam się wysłowić
- I przyjechałam po prostu, nie ważne - dokończyłam myśl
- Nie spodziewałem się ciebie tutaj, ale bardzo się cieszę - powiedział
- Wiesz o tym, że nie powinno mnie tu być - odwróciłam głowę w stronę Liama który patrzył na to wszystko zza drzwi.
- Weronika przepraszam ... Na prawdę wiem, że źle postąpiłem. Gdybym mógł naprawiłbym to wszystko. - odparł ze łzami w oczach
Nigdy nie wdziałam jak on płacze. Dlatego nie wiedziałam co mam zrobić. Zobaczyłam, że do Li ktoś zadzwonił. Usłyszałam przez uchylone drzwi, że był to Zayn. Słyszałam ich rozmowę ale po minie Liama wiedziałam, że Mulat nie jest zadowolony. Miałam wyrzuty sumienia, że tak postąpiłam wobec Zayna. Wiktor to już przeszłość, nie chce do niej wracać, poznałam kogoś lepszego i nie chcę go stracić.
- Wiktor słuchaj to na nic... Nie ma co naprawiać to koniec, żyj tak ja żyłeś przez ten rok beze mnie. Zdrowiej , przepraszam ,nie powinnam to przyjeżdżać , nie wiem co mnie poniosło - powiedziałam i wstałam z krzesła
- Poznałaś kogoś prawda? - zapytał
- Tak, i się ciesze, nie zmarnuję tego, muszę iść, pa - powiedziałam
- Dobrze to twój wybór, ale cieszę się, że tu przyjechałaś. Do zobaczenia jeszcze kiedyś - odpowiedział z lekkim uśmiechem
Widziałam, że uśmiechnął się z przymusy żeby nie zrobiło mi się przykro . Doceniłam to ale teraz najważniejszy był dla mnie Zayn. Idąc do samochodu
- Co powiedział Zayn - zapytałam Liama
- Dzwonił i pytał jak się czuję twój były - odpowiedział
- Nie wkręcaj, doskonale oboje wiemy, że na pewno by po to nie zadzwonił , jeszcze gdyby mógł dobił by go - powiedziałam z podniesionym głosem
- Weronika, dziwisz mu się? Zayn jest w tobie tak zapatrzony i zauroczony tobą, że to jest szok. A ty wyjeżdżasz z akcjami jakiś byłych chłopaków. Okej rozumiem, że byłaś do niego przywiązana bo coś tam razem ze sobą przeszliście ale pomyśl też o innych. Zayn strasznie się wkurzył i ja mu się nie dziwie - odparł ze wściekłą miną
- Wiem przepraszam. Jestem głupia ... - powiedziałam i wsiadłam do auta ze łzami w oczach
- Ale rozumiesz nie chciałam go zranić. - dodałam
- Okej rozumiem ale porozmawiaj z nim i nie płacz, za ładna na to jesteś - powiedział i uśmiechnął się do mnie
Szybko dojechaliśmy do domu chłopców. Po wejściu do niego czułam nie przyjemną atmosferę i przypomniało mi się, że miałam zadzwonić do dziewczyn. Z tego wszystkiego zapomniałam. Usiadłam na kanapie a przy mnie Wszyscy oprócz Malika.
- I jak? - zapytał Niall
- Już się lepiej czuje i kapuje co się dzieje - odpowiedziałam smutna
- To dobrze, a ty jak się czujesz? - spytał Harry
- Jest okej. A gdzie jest Zayn? - zapytałam patrząc po kolei na wszystkich
- W swoim pokoju chyba - powiedział Lou
Wstałam z kanapy i poszłam na górę. Zapukałam do drzwi
- Proszę - krzyknął Mulat kiedy trzymałam za klamkę
Weszłam do pomieszczenia o już widziałam jak Zayn na mnie patrzy. Miał żal w oczach i złość... Nie do Wiktora tylko do mnie, że tak się zachowałam.
- Zayn przepraszam - powiedziałam i usiadłam koło niego na łóżku

_________________________________________________
Ciąg dalszy nastąpi jutro jak dam radę. Sporo napisałam i coś się dzieję hehe ;p Mam nadzieje, że się podoba jak tak to zostaw po sobie komentarz :*

2 komentarze:

  1. kochanie podoba sie i to jak. dawaj jeszcze <3 kckc

    OdpowiedzUsuń
  2. nie moge sie doczekać następnego obyś napisała go do jutra :D ŚWIETNY ROZDZIAŁ ~KOCHAM_TO~

    OdpowiedzUsuń