poniedziałek, 18 czerwca 2012

Rozdział 7

- Dobra oszczędź sobie - powiedział wyciągając papierosa
- Słucham? - oburzyłam się
- No tak sama chyba nie wiesz czego chcesz - wstał z łóżka i podpalił papierosa
- Nie mów tak ... - odparłam cicho
- Ale jak mam nie mówić to jest prawda. Vero jeśli mówisz mi, że coś do mnie czujesz i chcesz ze mną być a jeszcze tego samego dnia jedziesz do swojego byłego chłopaka do szpitala. Chuj, że cię zranił i skrzywdził ale on jest w szpitalu więc od razu trzeba do niego popędzić hm..? Właśnie tak to miało wyglądać - spojrzał na mnie i zaciągnął się
- Kurwa! Przeprosiłam cię za to bo wiem, że zrobiłam źle. Zayn chce to naprawić bo nie chce przez takie coś się z tobą kłócić ani nic
- Przez takie coś? Siedząc ze mną pojechałaś to jakieś zasranego Wiktorka, to jak ja mam się czuć? - krzyknął
- Wiem! Zrozumiałam mój błąd. Ale nie chce cię stracić to ty jesteś dla mnie najważniejszy nie jakiś Wiktor. Kiedy siedziałam u niego myślałam o tym i poczułam się strasznie, że tak wobec ciebie postąpiłam i dlatego wróciłam i chce żeby było dobrze. Przepraszam - powiedziałam płacząc
- Nie płacz.. słyszysz? - zgasił papierosa i klęknął na przeciwko mnie ocierając mi łzy
Zaczęłam go ponownie przepraszać, ale nie poszło to na marne. Chłopak przełamał się i po chwili wróciło wszystko na swoje miejsce. Na prawdę tego żałowałam, źle postąpiłam i nigdy więcej tak nie zrobię. Chcę być z Zaynem i będę do tego dążyć. Położyliśmy się na łóżku i wtuliłam się w niego. Cały czas rozmawialiśmy. Po jakimś czasie zeszliśmy oboje uśmiechnięci do salonu do reszty. W pewnym momencie dostrzegłam gorącą akcję pomiędzy Anką a Harrym na tarasie. Zdziwiłam się bo nie widziałam nigdy tak zachowującej się dziewczyny. Uśmiechnęłam się do siebie i stwierdziłam, że nie będę im przeszkadzać. Za 5 minut para zaszczyciła nas swoją obecnością.
- U stary ... ostro idziesz Ci powiem - zaśmiał się Niall do Harrego w tym samym czasie przytulając Natkę
- Hahaha, od czegoś trzeba zacząć - odparł chłopak śmiejąc się
- No nie wątpię - powiedział Lou
- A wy jak tam? Już wszystko okej? - zapytał Liam patrząc na mnie i Zayn
- Tak już dobrze - powiedziałam z uśmiechem po czym pocałowałam Malika
- No i wyśmienicie! - wykrzyczał Li
Natka z Niallem chwile po tym poszli razem do pokoju chłopaka, nie wiem co robili raczej nie zagłębiałam się w to, ponieważ byłam zajęta brązowookim brunetem. Zastała nas noc a z dziewczynami nadal byłyśmy w domu chłopców. Zaproponowali nam kolejny nocleg u nich bo nie chcieli żebyśmy wracały po nocy. Skorzystałyśmy i rozeszłyśmy się po pokojach z naszymi partnerami. Zayn użyczył mi swoją bluzkę do spania i położyliśmy się. Na początku po tym incydencie z Wiktorem było trochę sztywno ale kiedy już leżeliśmy w jednym łóżku tuląc się do siebie znowu coś zaiskrzyło. Chłopak zaczął mnie całować i delikatnie przejeżdżać dłonią po moim brzuchu a ja po jego plecach. Schodził coraz niżej całując mnie i stało się. To była najcudowniejsza chwila w moim życiu. Chyba nie tylko moja ale i też Anki, ponieważ z trakcie dało się usłyszeć jej krzyki zza ściany. Wybuchliśmy śmiechem po czym znowu zajęliśmy się sobą. Noc minęła błyskawicznie. Kiedy się obudziłam Zayn leżał koło mnie i słodko spał. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go. Byłam naga on z resztą też więc cieszyłam się, że jeszcze się nie obudził i bez skrupułów poszłam pod zimny prysznic żeby ochłonąć. Po wyjściu z łazienki zobaczyłam, że Zayn już nie śpi.
- No ładnie, ładnie nie powiem, że nie - zaśmiał się
- Ej spadaj sam nie jesteś lepszy! - również się zaśmiałam
- Ta wiem przydałoby się ubrać co? - podniósł brew
- Mozę .. - podeszłam do niego i pocałowałam namiętnie
Po chwili poszłam się ubrać i Zayn tak samo. Kiedy zeszliśmy na dół nikogo nie było. Na początek zrobiliśmy sobie po porannej kawie a śniadania nie zrobiliśmy, ponieważ nie byliśmy głodni mimo, że była już 12.03. Zalegliśmy razem na kanapie i oglądaliśmy telewizję. Za jakieś 10 minut zeszła Anka z Hazzą.
- Ej może dalibyście spać ludziom co? - powiedziałam i wybuchłam śmiechem
- O boże... To aż tak było słychać - powiedziała Ann ze zmartwioną miną po czym także zaczęłam się śmiać
- Hahaha, no było nieźle - odparł Zayn
- Ta sorrki, tak jakoś wyszło - powiedział uśmiechnięty Styles
- No nie wątpię, że coś wyszło - zaśmiał się Malik
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać i nagle zeszła Natalia z Horanem.
- O widzę, że u was też była niezapomniana noc - powiedział sarkastycznie Harry
- Hahahaha może tak może nie. A co aż tak widać? - stwierdził Niall
- Nie to, że się wydałeś czy coś, ale po oczach widać - odparłam śmiejąc się
- A chuj! Po tym co słyszałem w nocy u każdego coś się działo. Nawet u Liama i Lou - powiedział Nialler

11 komentarzy:

  1. ojejciu orgazmorgazmorgazmorgazm XDD beka hehhehehhee kckckc <3 wiecej takich rozdzialow xx<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś Ci nie pasuje to na chuj to czytasz?

      Usuń
    2. najwidoczniej mozna byc glupszym, bo ty nim jestes -.-

      Usuń
  3. hahaha bardzo fajny xd a ty anonimku wypierdalaj ładniE mówiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny rozdział ! A anonim nawet nie miał odwagi napisać tego ze swojego konta! Nikt go przecież nie zmuszał do czytania robił to z własnej nieprzymuszonej woli! Więc gz dla tej osoby

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha beka nie z tej ziemi !
    nie ma to jak po paru dniach od poznania się już ze sobą spać
    w prawdziwym życiu też jesteś taka chętna ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie nie przemyslalam tego ze tak krótko sie znają no ale takie zycie. nie przykro mi nie jestem :)

      Usuń
  6. hej kiedy kolejny odcinek? nie moge sie doczekax]c <3

    OdpowiedzUsuń